Aparat w jednej ręce, blenda w drugiej, na twarzy uśmiech. Przed aparatem stoi modelka, ubrana w kobiecą białą sukienkę, szpilki, na ustach ma czerwoną szminkę. Cały czas zmienia pozy. Przyglądając się sesji mam wrażenie, że przeniosłam się w czasie, jestem w latach 40' i mam nadzieję, że zostanę tu jeszcze chwilę. Kiedy sesja dobiega końca, Justyna Bajgrowicz-Biegun pokazuje mi kilka zdjęć, a ja nie mogę oderwać od nich oczu.