Podróże. Zarówno te małe, jak i duże. Te do pobliskich miast, jak i zaplanowane z dużym wyprzedzeniem. Wszystkie inspirują, odkrywają nowe możliwości, kulturę, ale i klimat, który jest sumą wspomnień i przeżytych emocji. Jednak to, co najlepsze w podróżach, to czasami brak planu. Wtedy może się okazać, że odkryliśmy coś, co otwiera naszą głowę i nadaje smaku zwykłej codzienności. Tak było w moim przypadku i paryskich concept store’ów. Dla mnie to podróż po zakamarkach w stylu vintage tętniących życiem, emocjami, zabawą, ale i estetyką. To emocje i wspomnienia, którymi chcę się z Wami podzielić.