Chyba nie tylko dla mnie lato to nie tylko pora roku, ale przede wszystkim stan duszy. Z nadejściem pierwszych ciepłych dni czujemy w sobie coraz więcej energii i niepostrzeżenie wpadamy w wakacyjny nastrój. Pragniemy rokoszować się długimi spacerami, a wieczór chcemy spędzić przesiadując na tarasie koniecznie z lampka wina w ręku. A szczytem szczęścia byłoby już nic nie robić tylko korzystać z chwili błogiego lenistwa.