C'est Paris, c'est parfait, c'est la vie. Paryż. Nazywany często kolebką mody, miłości i street artu – dla mnie jest przede wszystkim miejscem, które tętni życiem. To miasto, które ma w sobie ukryty przekaz – celebracja tradycji oraz chwil spędzonych z rodziną i przyjaciółmi to klucz do naszego szczęścia. Być może dlatego mówi się, że Francuzi są najlepszymi kochankami – w końcu miłość, szczęście i życie chwilą jest składową naszych najlepszych wspomnień. To właśnie urzekło mnie w Paryżu. Nie moda, czy bogate i finezyjne witryny światowej sławy projektantów, ale styl życia, który wprowadza w stan refleksji oraz zwraca uwagę na to co najważniejsze – emocje, wspomnienia, miłość, relacje. Wracając do moich wspomnień z dnia 15 lipca – dzień po święcie Bastylii i zapraszam Cię na spacer po Paryżu – mieście, gdzie każdy z nas przeżywa swoje drugie życie.